Są książki, które może nie od razu zachwycają. Potrzebują czasu, do pokazania tego, co niosą ze sobą. Do tego rodzaju opowieści należy Szalona Mabel Sally Hepworth.
Elsie Mabel Fitzpatrick w opinii sąsiadów uchodzi za zrzedliwą staruszkę, która lubi wtrącać się w cudze sprawy. Nieco dziwaczna i z pewnością nie należy do osób sympatycznych. Wyjątkiem jest siedmioletnia Persefona, która im bardziej seniorka ją przegania i wprost pokazuje niechęć, dziewczynka lgnie do niej. Tylko ona nie zważa na czarną legendę, jaką otacza Elsie. Wokół jej osoby krążą opowieści o tragicznych wydarzeniach, do których miała się przeczynić. Jaka zatem jest prawda o Szalonej Mabel.
Początkowo miałem mieszane uczucia do Mabel. Były momenty, że jej historia raz bardziej, raz mniej mnie interesowała. Niby wredna, starsza pani o ciętym języku zdecydowanie potrafiła rozśmieszyć, nie wspominając już o zdolnościach w tej materii małoletniej, namolnej dziewczynki. Później, gdy cofałem się do dzieciństwa Mabel przychodziła chwila zadumy, nostalgii i współczucia, jakie czułem do tytułowej bohaterki. Pytanie czy rzeczywiście Sally Hepworth tylko aspiruje do poprawy humoru czytelnika? Zdecydowanie niekoniecznie. To opowieść o nadawaniu łat z którymi przychodzi iść przez życie. To opowieść o odtrąceniu, staniu się dla lokalnej społeczności niczym trędowatym. To opowieść o pragnieniu zaznania prawdziwej przyjaźni i byciu akceptowanym. Zwłaszcza tymi dwoma ostatnimi aspektami Hepworth już mnie kupiła. Nie jest żadną tajemnicą, że mam słabość do książek o przyjaźni. Takiej prawdziwej, od serca jak by stwierdziła Ania Shirley, a za nią nasza Mabel Waller.
Podobnie samotną jest Persefona, która nie zważa na to, co mówią inni, na zrzędzenie Elsie, lecz z dziecięcą niewinnością lgnie do niej. Stopniowo dociera do starszej kobiety, której inni nie dają szansy. To właśnie ta relacja dodaje powieści ciepła i działa kojąco również na nas czytelników.
Warto zaznaczyć, że nie jest to głupawa komedia, nie jest to kryminał chociaż początkowo można tak pomyśleć. To kawał mądrej powieści obyczajowej takiej, gdy już w pełni zanurzymy się w niej, chcemy poznawać. To opowieść o nas samych, naszych pragnieniach i wadach.
Polecam.
Moja ocena 8/10
Wydawanictwo Filia
























