Poruszająca powieść historyczna, czyli Wyspa kobiet morza Lisy See
Mi-ja i Young-sook dwie młode dziewczyny wywodzące się z różnych światów. Pierwsza to córka kolaboranta, a po śmierci rodziców znalazła się pod opieką wujostwa. Druga pochodzi z szanownej linii haenyeo. Chociaż niosą ze sobą odmienne dziedzictwo, to rodzi się między nimi silna więź, wzmacniana codzienną pracą i odpowiedzialności za rodzinę. Ich młodość przypada na burzliwe dzieje Korei, a ich przyjaźń wystawiona zostanie na ciężką próbę.
Z prozą Lisy See zetknąłem się po raz pierwszy i przede wszystkim urzekła starannością odmalowania warunków życia kobiet haenyeo i najmroczniejszego okresu historii Korei. Przede wszystkim dla nich utrzymanie jest z morza. Umiejętność nurkowania i polowania przekazywane są z matki na córkę. Morze daje żywność ale i odbiera życie. Żywioł wobec którego trzeba okazać szacunek, jak również i stworzeniom morskim. Przy okazji wkraczamy w świat ich wierzeń i ofiar składanym bóstwom podwodnym.
Jednak to, co najbardziej wstrząsa to z niezwykłą dokładnością ukazanie dziejów Korei od okupacji japońskiej po czasy współczesne. Czasy, kiedy panował terror i konfiskata produktów rolnych przez Japończyków. Jednak to nic w porównaniu z losami powojennymi tej ziemi, kiedy Korea została podzielona na północną i południową. Ta ostatnia była strefą okupacji amerykańskiej i zwolennicy oraz poplecznicy nowej władzy wypowiedzieli bezpardonową walkę rebeliantom i komunistom. Zabroniono nurkowania, a więc głównego utrzymania kobiet haenyeo, terror i represje dotknęły poza mężczyznami, także kobiety i dzieci. Za każdego zabitego żołnierza, zabijano dziesięciu mężczyzn, a kulminacja okrucieństwa osiągnęła szczyt w Incydencie Trzeciego Kwietnia, kiedy dokonano masakry zebranej ludności.
Siła powieści tkwi przede wszystkim jednak w dwóch dziewczynach, Mi-ji i Young-sook. Najpierw obserwujemy ich młodość, dorastanie, a potem śledzimy losy już jako matek i żon. Wszystko osadzone pośród przemian dziejowych i okupione osobistymi dramatami. Wydarzenia relacjonuje sama Young-sook i nawet w jej oczach obserwujemy złożone, silne charaktery głównych bohaterek. Ich odwaga ukazana zostaje przez czyny i podejmowane przez nich decyzje. Natomiast od początku urzeka więź, która je połączyła.
Z przyjemnością poznałem Wyspę kobiet morza Lisy See i koniecznie nadrobię pozostałe dwie powieści ukazane w Polsce. A później już tylko pozostaje czekać na więcej Lisy See w moim życiu.
Polecam.
Moja ocena 9/10
Wydawanictwo Filia























.jpg)


