Alfa Grzegorza Brudnika to czwarta część serii o komisarzu Rafale Lichym, w którym przenosi nas na Mazury. Tam przeprowadza się Lichym, szukając spokoju, znowu zachodzą w jego życiu istotne zmiany i ponownie przyjdzie mu się zmierzyć z seryjnym mordercą. Pośród lasów i jezior dochodzi do zamordowania mężczyzn, którzy tu przyjechali. Komisarz będzie musiał wrócić do miejsca, które na nowo naznaczyło jego życie.
To seria, którą koniecznie musiałem nadrobić i muszę przyznać, że była to sama przyjemność. Przede mną z tego uniwersum jeszcze przede mną dwa tomy z Łezką, jedną z kobiet spotkanych przez Lichego na zawodowych ścieżkach. Jej bohaterem jest właśnie komisarz Rafał Lichym, człowiek cierpiący na depresję i po kilku próbach samobójczych. Ten bohater sprawia, że mocno o nim myślimy i wchodzi do naszego umysłu, jak po maśle. Próbuje uciec z policji i wieść spokojne życie, jednak jego intuicja i pomoc okazują się niezbędne, gdy na horyzoncie pojawiają się kolejni zwyrodnialcy.
Na ten cykl składają się Szafarz, Chrzciciel, Ceremoniarz i właśnie najnowszy tom Alfa. Jest on z każdą częścią coraz lepszy pod względem budowania napięcia i antybohaterów, na których natyka się komisarz Lichy. Już Szafarz był miodzio, mamy w nim mordercę który eksponuje zwłoki kobiet z odcietą głową należącą do poprzedniej ofiary. W drugim zamordowanego nastolatka, którego zwłoki zostały spalone. Ostatnia jego odsłona to stwierdzając jednym słowem masakra w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszystkie tomy jednak należy czytać pokolei. Nie można w tę serię wejść od środka czy zacząć od Alfy. Po prostu byłoby się wówczas nieco zagubionym i dużo straciłoby się z poznawanej historii.
Przede wszystkim warto ją poznawać dla samego Lichego. Człowieka poranionego, zmęczonego życiem i doprowadzanego wielokrotnie do granicy ludzkiej wytrzymałości. Dla mnie cała seria była jedną wielką jazdą bez trzymanki i bardzo dobrze się przy niej bawiłem.
Polecam.
Moja ocena 8/10
Wydawanictwo Filia

.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz