sobota, 20 grudnia 2025

WZGÓRZE ANIOŁÓW, MAGDALENA KORDEL

Czasem w najmniej oczekiwanym momencie możemy spotkać anioły. Przekonuje o tym Magdalena Kordel w najnowszej jej powieści na święta Wzgórze aniołów. 


Aniela postanawia odmienić swoje życie i pierwszym ku temu krokiem jest sprzedaż rodzinnej willi. Przyjeżdża do Warszawy do swojej najlepszej przyjaciółki, nieco ekscentrycznej Loli. Starsza pani prowadzi w stolicy klubokawiarnię Strona Strun, tu też po przyjeździe poznaje Jagodę i Stasia, którzy od lat zmagają się z przemocą domową. Wie, że musi pomóc kobiecie i dziecku uwolnić się od tyrana. Chłopiec zaś pisze list do Świętego Mikołaja, w którym prosi tylko o nowy dom, w którym będzie mieszkał tylko on i mama. Aniela poznaje również Martynę, którą narzeczony zostawił ją przed ołtarzem i w dodatku ma problem z dziadkami. Wszyscy przekonają się, że w najmniej oczekiwanym momencie pomocną rękę podadzą prawdziwi aniołowie.


Powieść niezwykle emocjonalna, czasem bolesną do granic wytrzymałości a czasem bawi do łez. A przede wszystkim daje nadzieję na lepsze jutro. Na to, że po najgorszej życiowej burzy wyjdzie słońce, a czas Bożego Narodzenia to czas cudów. Epatuje ludzką bezinteresowną dobrocią, która leczy poranione serce. To ona bowiem ma moc uleczyć i dać możliwość rozpoczęcia nowego życia. Magdalena Kordel i tym razem pokazuje, że w życiowych opowieściach o ludzkich problemach nie ma sobie równych, a aniołowie stają się jej znakiem rozpoznawczym. Z ogromną czułością i delikatnością opowiada o zwykłych ludziach na życiowym zakręcie. Tych spragnionych bezinteresownego dobra od napotka tych po drodze ludziach. Jednocześnie wolna jest od zbędnego sentymentalizmu, lecz poraża ogromem cierpienia dziecka, rozśmiesza przez co rozładowuje bardzo ciężką w odbiorze historię Jagody i Stasia, która inaczej byłaby nie do zniesienia. Można powiedzieć, że może miejscami trąci naiwnością, jest nieco przekoloryzowana jeśli chodzi o dziadków Martyny, ale to właśnie cenię sobie najbardziej w naszych rodzimych obyczajówkach. Zwłaszcza tych świątecznych, które dodają skrzydeł i wiary, że gorsze dni po prostu muszą minąć. Tych zdolnych wywołać uśmiech i poprawić nastrój w trudniejszym czasie.


Wzgórze aniołów to niezwykle ciepła opowieść o tym, że aniołów bez skrzydeł, ale pełnychaltruizmu, wrażliwych na ludzką krzywdę można spotkać w najmniej oczekiwanym momencie. Czasem są bliżej niż się zdaje. To powieść idealna na zimowe wieczory, zwłaszcza w okresie świątecznym.


Polecam. 

Moja ocena 7/10



                    Wydawanictwo Znak 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz