Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TURECKA ROZKOSZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TURECKA ROZKOSZ. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 października 2021

TURECKA ROZKOSZ, MIRA HAFIF

Wakacje pod palmami, słońce, plaża, świat blichtru, pobyt u od dawna niewidzianej przyjaciółki i miłość. Wszystko niczym w tureckiej telenoweli tyle, że prawdziwe życie to nie serial i każda decyzja niesie z sobą określoną cenę. Oto historia, która wydarzyła się naprawdę - Turecka rozkosz Miry Hafif.


Basia od lat znosiła mobbing, bojąc się utraty pracy. Jej związki z mężczyznami były totalną porażką i w przeciwieństwie do matki, miłośniczki seriali znad Bosforu, dawno przestała wierzyć w księcia na białym koniu. Teraz po kolejnym bolesnym doświadczeniu, postanawia wziąść od życia coś miłego. Kontaktuje się z przyjaciółką z dzieciństwa Magdą, która od pięciu lat mieszka w Turcji i jest żoną zamożnego Turka, że chciałaby nareszcie ją odwiedzić. Pakuje walizki, odbiera przysłany przez przyjaciółkę bilet i leci do kraju sułtanów. Tu wszystko wydaje się inne, nieznane i każdego dnia dowiaduje się kolejnych rzeczy o tutejszych zwyczajach. Nie zdaje sobie sprawy tylko z tego, jak ta jedna podróż na zawsze odmieni jej życie. Przede wszystkim będzie musiała zmierzyć się z trudną przeszłością i własnymi obawami. 


Mira Hafif to literacki pseudonim Polki, która od dawna mieszka w Turcji. W 2019 r. na jednym z internetowych forum postanowiła opowiedzieć swoją historię i obecnie doradza kobietom zamierzającym rzucić wszystko dla wakacyjnej miłości.  W Tureckiej rozkoszy nie demonizuje związków rodaczek z cudzoziemcami. Sama ustami bohaterów stwierdza, że Turcja jest krajem o wysokim poziomie tolerancji.  Pełna kontrastów, przeszłość Osmańskiego Imperium przeplata się z nowoczesną architekturą. Tradycja i ludowe zwyczaje z nowoczesnością, niemoralne bogactwo zapierające dech w piersiach z ubóstwem. Stanowi kolebkę chrześcijaństwa z masą ruin sięgających czasów Apostołów. Z drugiej strony Stambuł z bizantyjskimi zabytkami, sułtańskim pałacem Topkapi i meczetami. A w dodatku malownicze krajobrazy i sposób zachowania Turków sprawiają, że wcale nie ma się ochoty wracać do przytłaczającej rzeczywistości w domu. Od początku jesteśmy oczarowani uderzającą w nas ferią barw i smaków. Obala panujące powszechnie mity na temat tureckich żon, pokazując, że wszędzie może zdarzyć się niewiernych mąż stosujący przemoc domową. W prawdzie mężczyźni znad Bosforu różnią się między sobą, ale za to wszyscy są szarmanccy, romantyczni i uwodzicielscy, to mimo wszystko zanim podejmie się decyzję o ślubie, należy mieć oczy szeroko otwarte i zdawać sobie sprawę, że reprentują zupełnie inną kulturę i pewne zachowania mają w swoim DNA. Naiwne kobiety, które nie słuchają ostrzeżeń i nic nie wiedzą na temat obyczajów tego kraju, mogą zapłacić wysoką cenę. 


Mira Hafif stosuje narrację pierwszej osoby, przez co mamy uczucie bycia słuchaczem historii. Zachwyca stylem i językiem, umiejętnie przeplata fabułę z ciekawostkami historycznymi i kulturowymi Turcji. Nie jest to robione nachalnie czy sztucznie lecz tak, że stanowią wręcz integralną część opowieści, dzięki którym lepiej rozumiemy decyzje Basi. Turecka rozkosz to opowieść o sztuce wyborów zawsze niosących konsekwencje, od niektórych niestety nie ma odwrotu. O miłości i szukaniu swojego szczęścia na ziemii. Będąc mimo wszystko ostrzeżeniem, na które nie należy zamykać oczu i uszu. 


Polecam. 

Moja ocena 8/10



        Wydawanictwo Prószyński i S-ka