niedziela, 3 listopada 2019

PODSUMOWANIE PAŹDZIERNIKA & BOOKHAUL


Kolejny miesiąc za nami, a z nimi cała masa wzruszeń, emocji, przemyśleń i pysznych lektur. Było jak zawsze różnorodnie. Biografia jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy, Ota Pavla. Reportaż, literatura piękna, esej i tradycyjnie thriller. Spora część moich lektur była podyktowana październikowymi wydarzeniami: Nagrodą Nike – do której jestem przywiązany, oraz Festiwalem Conrada. W sumie przeczytałem 14 książek. A oto październikowe lektury.

 
1.    Marcin Kołodziejczyk, Prymityw. Epopeja narodowa.
 
                                 Grupa Wydawnicza Foksal
2.    Małgorzata Rejemer, Błoto słodsze niż miód. Głosy z komunistycznej Albanii.
 
 
                                                    Wydawnictwo Czarne
3.    Juliusz Strachota, Turysta polski w ZSRR
 
                              Korporacja Ha!art
4.    Jakub Małecki, Horyzont
 
                               Wydawnictwo SQN
5.    Søren Sveistrup, Kasztanowy ludzik
 
                                      Grupa Wydawnicza Foksal
6.    Ian McEwan, Maszyny takie jak ja
 
                                    Wydawnictwo Albatros
7.    Max Czornyj, Grzech
 
                                    Wydawnictwo Filia
8.    Olga Drenda, Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji
 
                                   Wydawnictwo Karakter
9.    Olga Drenda, Wyroby. Pomysłowość wokół nas
 
                                     Wydawnictwo Karakter
10.                      Jakub Małecki, Ślady
 
                                   Wydawnictwo SQN
                              
11.                      Max Czornyj, Ofiara
 
                                   Wydawnictwo Filia
12.                      Weronika Murek, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina – zbiór opowiadań miejscami dziwacznych, w których miesza się jawa i mara. O śmierci i lęku przed nią. O tym, że aby umrzeć, trzeba najpierw pokochać życie. Refleksyjna i piękna literatura łamiące utarte do tej pory schematy oraz odważnie podchodząca do naszych narodowych mitów.
 
 
                                  Wydawnictwo Czarne
13.                      Weronika Murek, Feinweinblein. Dramaty – autorka kontynuuje refleksję podjęta w debiutanckim zbiorze opowiadań.  Nowatorskie i niepokojące.
 
                                  Wydawnictwo Czarne
14.                      Joanna Lech, Kokon – powieść o bólu, o zamykaniu się w wewnętrznym kokonie i przechodzeniu z ofiary w atakującego. Krzyk niezrozumienia, krzyk cierpienia, bunt połączony z rozpaczliwym szukaniem miłości tam, skąd nie nadchodzi. Dramatyczna, momentami obrzydliwa rzeczywistość i codzienność stająca się koszmarem oraz przekleństwem. To lektura przerażająca, bolesna a jednocześnie wspaniała, od której trudno się oderwać.
 
 
                                   Grupa Wydawnicza Foksal
 
15.                      Stefan Darda, Nowy Dom na Wyrębach
 

                                    Wydawnictwo Videograf
16.                      Bill Gaston, Bogowie pokazują klaty – Groteska osładza tu całą zawartą przez autora ludzką samotność, niezrozumienie, okrucieństwo i dążenie do samo destrukcji. Boli i fascynuje.
 
                      Wydawnictwo Marginesy

 

TOP 3 PAŹDZIERNIKA


Miejsce 3. MAŁGORZATA REJMER, BŁOTO SŁODSZE NIŻ MIÓD. GŁOSY Z KOMUNISTYCZNEJ ALBANII. – przerażający reportaż o dyktaturze Envera Hodży i o tym, jak państwo potrafi zniszczyć wolność człowieka. Społeczność przedkładana nad jednostkę i piekło życia w systemie totalitarnym, w którym to człowiek jako osoba nie liczy się.

 
 

MIEJSCE 2. BILL GASTON, BOGOWIE POKAZUJĄ KLATY – za rewelacyjne połączenie realizmu, powieści gotyckiej i groteski, oraz za niezwykłe oddanie ludzkiej samotności i niezrozumienia, pragnienia miłości i odrzucenia, które boli prowadząc do destrukcji. To książka, która w tym roku z całą pewnością może stanąć obok Nazywam się Stephen Florida, czy Kuby Małeckiego.


 

MIEJSCE 1. JAKUB MAŁECKI, HORYZONT  -  tu nie może być inaczej, gdy w zestawieniu pojawia się Kuba Małecki, nasze dobro narodowe. Za historię o ludzkiej samotności, cierpieniu, wspomnieniach stanowiących koszmar i bolesnemu odnajdywaniu się w nowym miejscu, w nowej sytuacji podczas, gdy pamięć podsuwa obrazy tego, co było. Kuba snuje opowieść brutalną, miejscami przerażająca a jednocześnie robi to w sposób charakterystyczny dla siebie, który tylko on potrafi tak zrobić, z zachowanie delikatności i szacunku wobec cierpienia noszonego w sercu przez drugą osobę. I jak to u Małeckiego bywa, historia Mańka i Zuzy jest nieraz zwierciadłem, w którym możemy zobaczyć samych siebie. To najlepsza powieść polska 2019 r.
 
 

 

BOOKHAUL PAŹDZIERNIKA

 

W tym miesiącu było bardzo skromnie jeśli chodzi o zakupy, a oto moje zdobycze października.






 






sobota, 2 listopada 2019

PREMIERY MIESIĄCA LISTOPADA 2019


Listopad miesiąc, w którym już myśli się o pożegnaniu złotej polskiej jesieni, a przywitanie mroźnych zimowych miesięcy. Chociaż jeszcze nie widać śniegu za oknem, to już zaczyna się odczuwać się mroźne powietrze i no i te nasze dni są wyraźnie krótsze. Długie natomiast wieczory sprzyjają zaczytaniu. Cóż może być lepszego od kubka gorącej kawy, herbaty, czy czekolady i pysznej, kalorycznej lektury? Ponadto dla mnie jest czasem zadumy. Widać przyrodę, która przygotowuje się na zimę i znika w niej pierwiastek życia. Czy tego chcę, czy nie to pobudza moje myśli nad przemijaniem i wprowadza nastrój melancholii.  

Tą moją refleksją zrobiło się jakoś mrocznie i poważnie, to na pocieszenie, pora przyjrzeć się nowościom, jakie w tym miesiącu wydawcy nam zaserwują. Panie i panowie zapraszam do literackiej uczty.

 

1.    Zadie Smith, Grand Union, Wydawnictwo Znak

 

                                                  Źródło: Wydawnictwo Znak


Zbiór opowiadań jednego z najważniejszych głosów współczesnej światowej literatury o „inności” człowieka z powodu niesionego przez niego tzw. życiowego bagażu. Każdy ma inne doświadczenia, każdy z nas jest inny z powodu cech osobowościowych kształtujących go jako osobę. W historiach opowiadanych przez Smith pojawia się chłopiec występujący wspólnie z rodzicami w teatrze lalek. Poszukujący idealnego gorsetu transseksualista, czy kobieta porzucająca życie u boku kochającego ją męża. Autorka bada granice wolności, odważnie mówi o ludzkiej seksualności, a przede wszystkim niejednokrotnie odsłania prawdę o nas samych.


Premiera 12 listopada

 

2.    Alan Dean Foster, Obcy, Wydawnictwo Vesper.

 

                                              Źródło: Wydawnictwo Vesper
                 

„W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku”. Jest to święta prawda zwłaszcza, jeśli znajdziemy się na powierzchni nieznanej nikomu planety zamieszkałej przez obcą cywilizację, która nie przepada za obcymi. Powieść była ekranizowana w 1979 r przez Ridleya Scotta z Sigourney Weaver w roli głównej.


Premiera 13 listopada

 

3.    Michał Głowiński, Papuga i ratlerek, Wydawnictwo Wielka Litera.

 

                                               Źródło: Wydawnictwo Wielka Litera

Zbiór prozy jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy. Michał Głowiński potrafi opowiadać nawet o najdrobniejszych zdarzeniach z codzienności w kontekście społecznym, historycznym i ludzkim. Na kartach książki przewijają się sylwetki jego dawnych nauczycieli akademickich, kolegów, bądź spotkanych na ulicy przechodniów. W centrum jego zainteresowań zawsze pozostaje człowiek z jego ułomnościami i pięknem zarazem.

 

4.    Adam Waga, Urwisko, Wydawnictwo Literackie

 

                                                Źródło: Wydawnictwo Literackie

Po raz pierwszy w premierach miesiąca na Literackiej Podróży pojawia się tomik poezji, z czego bardzo się cieszę i zawsze i każdego będę zachęcał do zasmakowania w tym gatunku literackim. Na zbiór ten składa się dwadzieścia dziewięć wierszy oraz jeden tekst prozatorski. Mamy poezję religijną, filozoficzna oraz poświęconą przemijaniu. Prozatorski zaś tekst autora poświęcony jest członkom rodziny poety, tym którzy już odeszli.


Premiera 13 listopada.

 

5.    Agnieszka Krawczyk, Najmilszy prezent, Wydawnictwo Filia

 
 

                                                  Źródło: Wydawnictwo Filia

Najmilszy prezent to taki, jakiego nikt się nie spodziewa. Po prostu przychodzi z zaskoczenia i sprawia, że wracają chęci do zmagania się z życiowymi wybojami i wiara w lepsze jutro. To opowieść o grupie ludzi, których łączy wspólny adres, a różni bagaż doświadczeń i noszonych w sercu pragnień. Krawczyk snuje opowieść o tym jak drobne gesty, wyszeptane ciche słowa mogą zmienić wszystko. Idealna lektura zarówno przed jak i na same święta.
 

Premiera 13 listopada.

 

6.    Sylvia Plath, Dzienniki 1950 – 1962, Wydawnictwo Marginesy

 

                               Źródło: Wydawnictwo Margniesy

Zapiski autorki Szklanego klosza. Opowiadają o noszonych przez pisarkę zmartwieniach, lękach, namiętnościach i przemyśleniach kreśląc w ten sposób wyjątkowy jej autoportret. Obejmują czasy studenckie, przerwane w 1953 załamaniem nerwowym jakie przeszła prozatorka i które ostatecznie doprowadziło do jej próby samobójczej oraz pobytu w szpitalu psychiatrycznym.


Premiera 6 listopada

 

7.    Julian Barnes, Arthur & George, Wydawnictwo Świat Książki

 

                                                   Źródło: Wydawnictwo Świat Ksiażki


Oparta na faktach powieść o winie i niewinności, o popełnionej zbrodni i śledztwie mogącym uratować czyjeś życie. Bohaterami jej są Arthur Conan Doyle – autor Sherlocka Holmesa oraz George Edalji – syn pastora hinduskiego pochodzenia, któremu udaje się zrobić karierę prawniczą.

Premiera 13 listopada

 

8.    Dominik W. Rettinger, Sekret Elizy. Auschwitz. Płatna miłość, Wydawnictwo Świat Książki.


                                                  Źródło: Wydawnictwo Świat Książki


Historia kobiety, która aby wydostać się z Auschwirz Birkenau decyduje się podjąć prace w niemieckim puffie i świadczyć usługi seksualne oficerom SS. Podjęta przez nią walka o przetrwanie i chora miłość SS-mena przeplatają się z piekłem życia obozowego i obrazem życia w niemieckich domach publicznych.


Premiera 13 listopada.

piątek, 1 listopada 2019

MROCZNY PIĄTEK: NOWY DOM NA WYRĘBACH, STEFAN DARDA


Ach, ta słowiańszczyzna! Demony zamieszkające w naszych lasach, przenikające do ludzkich domów i umysłów, którym podporządkowują się siły przyrody. Dzięki zaś posiadanej mocy, są w stanie zamienić życie człowieka w piekło.  Osaczają ofiarę, nie pozwalają jej nawet ma moment zapomnieć o sobie i nie pozostawiają nawet iskierki nadziei, że można przed nimi uciec. Są wszechobecne. Nie ma dla nich granic czasowych, ani przestrzennych. Istoty mityczne wywierające silny wpływ na wyobraźnię i wierzenia naszych przodków, dziś nieco zapomniane, ale potrafiące walczyć o należne im miejsce w polskiej literaturze. Jednym z twórców, który czerpie z bogactwa rodzimej demonologii jest polski król grozy, Stefan Darda, który w Nowym Domu na Wyrębach ponownie snuje opowieść o słowiańskich upiorach domagających się sprawiedliwości za doznane za życia krzywdy.


Minęło kilka miesięcy od ostatnich wydarzeń na Wyrębach i od chwili, kiedy Hubert Kosmala odwiedził tamto miejsce. To, co wówczas zniszczyło życie jego przyjaciela Marka, teraz zaczyna zagrażać jego rodzinie. Strzyga, Baśka dalej jest żądna krwi i za swój cel obiera właśnie rodzinę Kosmalów. Ucieczka przed Wyrębami jest drogą donikąd. Mężczyzna ma uczucie coraz większego osaczenia przez Zło, które zdążyło już rzucić mu wyzwanie. Chcąc uporać się z bolesnymi wspomnieniami, odnaleźć spokój ducha i i zapewnić bezpieczeństwo najbliższym, postanawia wrócić do domu Marka Leśniewskiego i tam znaleźć rozwiązanie całej sytuacji. Panująca tam cisza, mroczna atmosfera, tajemniczość i przybycie nowych mieszkańców sprawia, że mężczyzna zdaje sobie sprawę, że to dopiero początek koszmaru. Nadciągają nowi wrogowie, szukający pomsty za doznane za życia krzywdy. Jedynymi sprzymierzeńcami w walce stają się  ksiądz egzorcysta Dobrowolski i kolega, Bernard Woźniak.


Stefan Darda w Nowym Domu na Wyrębach, będącym kontynuacja jego debiutanckiej powieści, po raz kolejny zabiera czytelnika do małej wioski położonej gdzieś na Lubelszczyźnie. Do miejsca, w którym jawa i senna mara przenikają się, łączą się w jednym nierozdzielnym uścisku, tworząc tym samym jedną wspólną rzeczywistość. Wkraczamy do opuszczonego domu, którego wnętrza pamiętają dramatyczną walkę człowieka z upiorem. Do wnętrz przesiąkniętych Złem, które czyha na kolejną okazję ataku. Wchodząc do tego świata należy pamiętać o przestrzeganiu zasad panujących w tym miejscu. Przez całą noc muszą palić się świece zanurzone w święconej wodzie, należy nosić poświęcony medalik, i  pod żadnym pozorem nie wolno obcym rozpalać drewna w kominku. Złamanie jednej choćby z tych reguł, może pociągnąć fatalne konsekwencje. Dom znajduje się w samym sercu dziczy, pośród gęsto porośniętego lasu, z którego obecnie słychać złowieszcze wycie wilka. Puszczy stającej się świadkiem narodzin nowych żądnych krwi i zemsty strzyg, wysokich, czy płanetników. W tym miejscu wszystko może się wydarzyć. W okolicy leje ulewny deszcz, a nad Wyrębami świeci słońce. I na odwrót. To miejsce przeklęte i niebezpieczne, niszczące każdego, kto tylko odważy się do niego zawitać. Panująca wokół cisza, czy przelatujące nad okolicą w dzień klucze żurawi, są tylko pozorami, ukrywającymi prawdziwe, przerażające oblicze wioski. Wsi przesiąkniętej ludzkimi łzami z powodu krzywdzących kazań miejscowego proboszcza, który to publicznie i imiennie wypomina parafianom ich grzechy, podczas gdy sam często ma znacznie poważniejsze winy na sumieniu. Poznając tutejszą społeczność, ma się ochotę krzyknąć, że trudno tu o dobrych ludzi. Złośliwa sklepikarka czerpiąca przyjemność znęcania się nad pracownicą, lokalni pijaczkowie zamieniający życie swych żon w piekło. Kobiety dla których egzystencja w tym miejscu oznacza śmierć za życia. Tu każdy nosi w sercu niewyrównany rachunek krzywd i pretensji, stąd tak łatwo może stać się celem i narzędziem, jakim będzie chciało się posłużyć się mieszkające w tutejszym lesie Zło. Atakuje ono nocą przy pełni księżyca, zdobywając coraz to nowych posłanników do zniszczenia obcych, którzy odważyli się przybyć do Wyrębów. Koszmary, jakie śnią się żywym, są ostrzeżeniem przed nadciągającym upiorem. A może wręcz odzwierciadlają to, co rzeczywiście się dzieje? Nadprzyrodzoność i realność stanowią  nierozdzielną rzeczywistość determinującą ludzkie losy.

Darda po raz kolejny snuje opowieść o męskiej przyjaźni dla której jest się w stanie poświęcić wszystko, która nie zadaje pytań tylko przychodzi z odsieczą wtedy, gdy przyjaciel znajduje się w niebezpieczeństwie.


Gdy nadchodzi odpowiedni moment, po prostu wstajesz i ruszasz, bez względu na wszystko. To odruch. Jak oddychanie.


To historia o samotności, niszczących życie wyrzutach sumienia i drodze do odnalezienia wewnętrznego spokoju. Poczucie winy siłą wkrada się do umysłu człowieka, zatruwa go i determinuje myśli i wspomnienia o tym, o czym chciałoby się zapomnieć. Uczucie, że czegoś się nie zrobiło, coś się zaniedbało wówczas, gdy była ku temu pora, stają się przekleństwem nie pozwalającym odnaleźć ukojenia. W domu na Wyrębach ponownie noce zamieniają się w pole walki o życie własne, rodziny, przyjaciół, o własna duszę. Po stoczonych wówczas bojach, za dnia trudno odzyskać wewnętrzną stabilizację, stąd zarówno bohaterowie, jak i czytelnik zostają doprowadzeni na skraj wytrzymałości nerwowej. Tu nigdy nie wiadomo, co się za moment wydarzy się, jaki nowy wróg zaatakuje, albo skąd nadciągnie niebezpieczeństwo. O ile w pierwszej części przyroda nie wydawała się wroga człowiekowi, wręcz odwrotnie. Dawała ukojenie zszarganym nerwom, zapomnienie i radość, to wraz ze śmiercią Marka Leśniewskiego, natura przybiera również złowrogi charakter i tylko iluzorycznie może zdawać się sprzymierzeńcem mieszkańców. Wilki wyjące nocą i rozszarpujące ciała ludzi, las ukrywający zbezczeszczone zwłoki i cmentarz położony gdzieś w głębi puszczy ma ciała tych, którzy niszczą życie żywym. W takim miejscu samotność może nie stanowić dobrego wyboru, konieczny jest przyjaciel z którym wspólnie można stawić czoło temu, co niewytłumaczalne i nadprzyrodzone.


Nowy Dom na Wyrębach podobnie jak wcześniejsza część snuje się powoli, leniwie, po cichu, groza zaś atakuje znienacka i nigdy nie wiadomo skąd nadejdzie. Stefan Darda zaprowadza na manowce, usypia czujność, ale jednocześnie buduje narastającą atmosferę osaczenia. Odpowiedzi przychodzą stopniowo. Samo Zło przybiera różne maski przez co, staje się jeszcze trudniejsze do zidentyfikowania. To opowieść o nawiedzonym miejscu, o wyrzutach sumienia, zniszczonych życiorysach i ludzkiej słabości. O krzywdzie, która domaga się zadośćuczynienia i zaprowadza winowajców na samo dno piekła. „Aniołami sprawiedliwości” stają słowiańskie demony wywodzące się z naszej mitologii, przez co nadają jeszcze większego wrażenia niesamowitości.


Dzisiejsza noc zapowiada się mrocznie i tajemniczo, a z oddali słychać już wycie wilka.


Polecam.
Moja ocena 8/10
 

                                                  Źródło: Wydawnictwo Videograf